Niedokończona opowieść… Powrót do pisania po roku przerwy

Minął już prawie rok od mojego ostatniego blogowego wpisu. 23 sierpnia 2025 zawiesiłam opowieść 241. Wydarzyło się od tego czasu wiele rzeczy smutnych dla mnie, bardzo smutnych także w naszym kraju i na świecie. Straciłam chęć i motywację do pisania.

Robiąc niedawno przegląd mojego komputerowego archiwum, wybierałam pliki do usunięcia i znalazłam niedokończoną opowieść o Phnom Penh – stolicy Kambodży. Zrobiło mi się żal przygotowanych do prezentacji zdjęć i tej już prawie gotowej opowieści.

Otworzyłam bloga, przejrzałam niektóre dawne wpisy, galerie zdjęć i postanowiłam wrócić do pisania.

O Kambodży pisałam w kwietniu ubiegłego roku. O jej potędze w dawnych wiekach, o wspaniałych świątyniach Angkoru, o Angkor Thom – Wielkim Mieście zbudowanej w XII wieku stolicy Imperium Khmerów. Napisałam jeszcze o jeziorze Tonle Sap i jego mieszkańcach: https://qba13.pl/kambodza-jezioro-tonle-sap/ i tu kambodżańska opowieść się urwała. Rozpoczęły się przygotowania do podróży po Islandii, a później – z zachwytu nad tą wyspą – pisałam o urodzie tej niezwykłej krainy. Teraz wracam do przerwanej opowieści.

Phnom Penh, król Norodom i narodziny nowej stolicy

W 1860 roku królem Kambodży zostaje Bat Samdech Preah (Jego Najjaśniejsza Wysokość, Czcigodny Pan) Norodom. Kambodża w tym czasie, nękana przez kraje sąsiedzkie – Wietnam i Siam (obecna Tajlandia) – była krajem bliskim całkowitemu upadkowi.

Norodom, chcąc ratować niezależność kraju, zwraca się o wsparcie do Francji. W 1863 roku zostaje podpisany traktat o przejęciu przez Francję protektoratu. Kambodża pozostaje monarchią, Francja broni integralności terytorialnej królestwa, lecz przejmuje administrację.

W 1866 roku decyzją króla stolicą kraju staje się Phnom Penh. Miasto, położone u zbiegu rzek Mekong, Tonle Sap i Tonle Bassac, staje się sercem Kambodży. To położenie dawało łatwy dostęp do handlu i transportu rzecznego oraz naturalną ochronę i kontrolę nad regionem.

W tym samym roku król zarządza rozpoczęcie budowy Pałacu Królewskiego (ukończono go w 1870 roku). Budowa pałacu symbolizowała początek nowej epoki w historii Kambodży – okres modernizacji, reorganizacji, odrodzonej monarchii i ciągłości państwa.

Pałac Królewski – symbol odrodzonej monarchii

Dziś Pałac Królewski jest jednym z najważniejszych punktów Phnom Penh. To przestrzeń, w której historia spotyka się z nowoczesnością: obok tradycyjnych pawilonów rosną współczesne budynki. Przyciąga pielgrzymów, turystów i mieszkańców, przybywających tu, by poczuć spokój i zatrzymać się na chwilę w przepięknych ogrodach w cieniu palm.

W architekturze pałacu odbija się duma narodu. Złociste dachy, błyszczące wieżyczki, ozdobione tradycyjnymi khmerskimi ornamentami, wyglądają jak wyrastające z legend o dawnych królach Angkoru.

Najważniejsze budowle Pałacu Królewskiego

Sala Tronowa – reprezentacyjna część pałacu. Tu odbywają się koronacje, audiencje i najważniejsze ceremonie. Budynek wyróżnia się strzelistą, 59‑metrową wieżą inspirowaną stylem Angkor Wat.

Srebrna Pagoda to najbardziej znana część kompleksu, jedno z najświętszych miejsc w Kambodży. To świątynia królewska, w której odbywają się najważniejsze ceremonie państwowe i królewskie.

Znajdują się tu najcenniejsze relikwie i posągi:

  • Szmaragdowy Budda – najświętsza figura w całej Kambodży, wykonana z zielonego kryształu. Ubrana w królewskie szaty, zmieniane sezonowo.
  • Złoty Budda – wykonany z 90 kg czystego złota, wysadzany ponad 2000 diamentów, w tym jednym o masie 25 karatów.
  • Królewskie relikwie i dary – insygnia królewskie, antyczne posągi z brązu i srebra, ceremonialne przedmioty używane przez monarchów, miniaturowe stupy z relikwiami.

Posadzkę Pagody wyłożono ponad 5000 srebrnych płytek, każda z nich waży około 1 kg i to od tych srebrnych płytek wzięła się nazwa świątyni.

Srebrną Pagodę i jej podworca otacza mur ozdobiony freskiem przedstawiającym epos Reamker – kambodżańską wersję Ramajany. To jeden z najdłuższych fresków w Azji Południowo‑Wschodniej.

Rezydencja Królewska i ogrody

Część kompleksu zajmuje Rezydencja Królewska – teren prywatny, niedostępny dla zwiedzających. Dachy budynków i wieżyczki widać jednak z ogrodów.

Wspaniałe są te starannie utrzymane królewskie ogrody. Stawy z lotosami, rzeźby i monumentalne bramy tworzą atmosferę spokoju i elegancji.

W Kambodży byłam w 2008 roku z Ewunią i jej dwiema koleżankami. Wtedy nie było tam jeszcze tłumów turystów i w wielu miejscach nawet nie wymyślono biletów. Cudny był ten spacer po królewskich ogrodach – chodziłyśmy jak zaczarowane.

Popołudniowe ćwiczenia i wieczór nad rzeką

W godzinach popołudniowych na placu przed pałacem pełno ludzi: starszych, młodych, dzieci. Wszyscy wspólnie ćwiczą. Nie ma osoby prowadzącej. Wykonują powolne, harmonijne ruchy – rodzaj zbiorowej gimnastyki, terapii zdrowotnej i spotkania towarzyskiego. Szkoda, że u nas nie ma takiego zwyczaju.

Wieczorem – spacer nad rzeką płynącą leniwie w pobliżu pałacowych murów. Słońce powoli zachodzi, lekki wiatr rozwiewa kolorowe flagi na masztach ustawionych na brzegu. Kończy się piękny dzień pełen wrażeń.

Ten wpis jest dla mnie czymś więcej niż tylko kolejnym rozdziałem podróżniczej opowieści. To powrót do pisania, do mojego miejsca w sieci, do spokojnego robienia czegoś mimo wszystko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights