Tag

Wilno

kartki z pamiętnika

Wspomnienie o Dziadku i Babuszce

Na fotografii u góry: wujek Władek, ciocia Wiera, Mama, Tata, poniżej: babuszka China, dziadek Ignacy, dziadek Michał, babcia Wercia

Babuszka China – oschła, surowa, wysoka, szczupła kobieta, ubrana w czarne szaty. Pamiętam długą powyżej kostki spódnicę i czarny rozpinany sweterek ozdobiony z przodu rzędami białych wypukłych prostokącików – bardzo mi się on podobał. Kiedy zbliżała się długim korytarzem, już z daleka słychać było jej pośpieszne kroki, stukot jej czarnych sznurowanych buciczków na wysokim obcasie. Mówiła tylko po rosyjsku, a właściwie rosyjsko-polsku i wymagała, żebyśmy do niej mówili “babuszka”, ale to dzięki niej mam świetne “udarenie”.

Włosy splecione w warkocz nosiła upięte w staranny koczek z tyłu głowy. Jedyną ozdobą były kolczyki, dwa złote talarki połączone misternie wygiętym prostokątnym elementem wypełnionym lazurową emalią ze złotymi gwiazdeczkami. Te kolczyki były prześliczne – był to chyba jedyny babuszkiny skarb. Mówiła, że kiedy już jej nie będzie, to po jednym mają dostać jej wnuczki.

Czytaj dalej
kartki z pamiętnika

Łódź 1948

Szkoła na Księżym Młynie

Z początkiem roku 48 zostałam przyjęta do harcerstwa. Nareszcie miałam dostateczną ilość lat i spełniło się moje marzenie. W roku tym kończyłam szkołę podstawową. Nie byłam nigdy zbyt pilną uczennicą, ale kolega Brejnakowski był najlepszym uczniem w klasie. Siedział na ostatniej ławce w moim rzędzie i zawsze wszystko wiedział, zawsze się wymądrzał. Nie mogłam tego znieść, więc postanowiłam, że będę od niego lepsza. Kosztowało mnie to trochę trudu, ale wyszło… Skończyłam szkołę z wyróżnieniem jako najmłodsza, najmniejsza i zarazem najlepsza w klasie.

Czytaj dalej
kartki z pamiętnika

Mieszkamy teraz w mieście Łodzi

Mieszkamy teraz w mieście Łodzi (tak mówią łodzianie zapytani: gdzie mieszkasz?), na terenie fabryki Gama, w pofabrykanckim domu, w dużym mieszkaniu, dzielonym z rodziną Kauerów i świetlicą robotniczą.  Tata i Mama są zatrudnieni w fabryce – Tata jest kierownikiem warsztatów, a Mama pracuje w księgowości. Prowadzeniem domu zajmuje się Babcia Wercia. Tata zatrudnił na przychodne do pomocy w domu panią Szmidke, jedną z niemieckich robotnic pracujących w fabryce. W fabryce pracowało dużo Niemców, dawnych mieszkańców Łodzi, zatrudnionych przymusowo jako robotnicy bez względu na posiadane kwalifikacje.

Czytaj dalej
kartki z pamiętnika

Wilno, wojna

Nasza rodzina jakoś sobie radziła w tych trudnych wojennych czasach. Nie pamiętam, żeby nie było w domu co jeść. Zawdzięczamy to bezsprzecznie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, że mieszkamy w domu z dużym ogrodem, a jego właściciel nie ma nic przeciw rozwijaniu ogrodniczych talentów Mamy. Mama pielęgnuje starannie grządki z sałatą, pomidorami, marchewką, sadzi kartofle – tak niemal od początku niemieckiej okupacji.

W ogrodzie rosły krzaki agrestu, porzeczek i malin, które mogliśmy zrywać. Uwielbiałam zielone niedojrzałe porzeczki i agresty, a też ku podziwowi moich koleżanek zjadałam kwiatki nasturcji oraz jagódki jarzębiny.

Ja też miałam swój malutki ogródek pod płotem za dużym drzewem, ale rosły w nim tylko ogromne konopie…

Czytaj dalej
Wilno, lipiec 1944
kartki z pamiętnika

Wilno, lipiec 1944

Niemieckie bombowce nad miastem (kolaż)

Idą Rosjanie, rodzice zdecydowali się wyjechać z Wilna. Mama, Tata, nas troje, Babcia i Nadzia.

Na furmankę załadowano tobołki. Jedziemy gdzieś na wieś. Nie wiem, czy to było wcześniej uzgadniane i skąd właściwie przyjechały te furmanki.

Zatrzymujemy się w jakiejś podwileńskiej wiosce. Tak zwanej kolonii. Domy tu porozsiewane z dala od siebie, każdy gospodarz ma chałupę na własnym gruncie. Chałupę otaczają jego własne pola. Z tej naszej nie widać żadnego innego domu. Nie ma też gospodarzy, gdzieś się wynieśli, pozostawiając tylko babkę do pilnowania obejścia. W ogromnej sieni rozłożono sienniki wypchane słomą i jakieś koce czy kołdry. Tu będą spali wszyscy uciekinierzy, to znaczy nasza rodzina, Januszek, młodszy kolega z ulicy, z mamą i jeszcze jakieś osoby. Na tych siennikach będziemy spać.

Czytaj dalej

Mama Babuszka Dziadek i my
kartki z pamiętnika

Wilno w latach 1941-44

Na fotografii Dziadek Ignacy, Babuszka, Mama, Irenka, Andrzejek (po raz pierwszy na fotografii) i ja

Lipiec 1940

14 lipca 1940 rozpoczęły się masowe wywożenia ludzi na wschód. Przychodzą nocą, pozwalają zabrać niewielkie węzełki, wpychają do wagonów towarowych. Osobno kobiety z dziećmi, osobno mężczyzn… i zaczyna się niekończąca droga do Kazachstanu, na Syberię. Wywożą całymi ulicami…
Babcia przygotowuje suchary – suszy w piekarniku kromki razowego chleba. Mama nerwowo przygotowuje najpotrzebniejsze rzeczy do zabrania. Segreguje, układa… Czuwają po nocach, nasłuchując, czy nie nadchodzą…Czytaj dalej

Wilno choinka
kartki z pamiętnika

Boże Narodzenie w Wilnie

No i za chwilę znowu Boże Narodzenie. I znowu problemy z zakupem prezentów. Jakże to było prostsze w czasach, kiedy prawie nic nie było do kupienia…

Przygotowania do świąt w naszym wileńskim domu rozpoczynały się już chyba miesiąc przed świętami. Babcia piekła śleżyki (niektórzy nazywają je śliżykami) – maleńkie postne ciasteczka w wersji bez maku i z jego dodatkiem. Stały one potem zamknięte w dużym słoju na szafie, oczekując na nadejście Wigilii (śleżyki były dodatkiem do makowego mleka).Czytaj dalej

notatki z podróży

Współczesne Wilno

Wilno, moje miasto rodzinne. Obecnie stolica Litwy. Położone na wzgórzach, u zbiegu rzeki Wilii i Wilejki. To miasto rozlicznych kościołów, a najpiękniejszy z nich, gotycki kościół św. Anny, o którym niegdyś powiedział Napoleon, że gdyby mógł, przeniósłby go na dłoni do Paryża… Miasto malowniczych uliczek i zaułków, miasto ogrodów, małych restauracyjek, w których podają pyszne jedzenie.
Wilno odwiedzałam kilkakrotnie i chciałabym znów tam pojechać na wiosnę.Czytaj dalej

kartki z pamiętnika

No i zaczęła się wojna

A na balkonie naszego domu babcia Weronika, mama oraz ja

Tata miewał prorocze sny… Parę dni przed wojną śniła mu się uciekająca kobieta z dziećmi…

No i sprawdziło się. Ogólne przerażenie… Mobilizacja… Tata – oficer rezerwy (był obserwatorem balonowym) – został wyreklamowany z wojska, bo pracował w radiostacji…

17 września 1939 roku do Wilna wkroczyli bolszewicy.

28 października 1939 roku decyzją z Moskwy część Wileńszczyzny została włączona do Litwy.
Do Wilna zaczęli zjeżdżać Litwini, pojawiła się litewska policja. Zakazano rozmawiania po polsku na ulicach.Czytaj dalej

zamknij