Author

Krystyna

kartki z pamiętnika

I przyszedł czas rozstania

Był rok 1985. Nasze drogi z Mietkiem rozeszły się. Szybki rozwód za porozumieniem stron. Bukiecik żółtych róż. To chyba były jedne kwiaty, jakie kiedykolwiek od Miecia dostałam. Spotkanie w kawiarence z moją przyjaciółką Hanią i jej mężem Andrzejem…

Zaczęło się nerwowe poszukiwanie mieszkania dla Miecia i gwałtowne zbieranie pieniędzy na ten zakup. Pomysłu sprzedania naszego mieszkania na Kopernika, na moje szczęście, nie dawało się zrealizować. Nie było chętnych na piąte piętro bez windy, i to w starym budownictwie.

Read more
kartki z pamiętnika

Wspomnienia z srebrniczej pracowni

Srebrny interes rozwijał się bardzo dobrze. Niezbędne oprzyrządowanie zostało zakupione na kredyt z Banku Rzemiosła. Miecio nabierał doświadczenia w pracy w tym nowym dla niego materiale. Powstawały coraz bardziej precyzyjne dziełka, nowe, oryginalne formy.

Produkcja biżuterii wymagała posiadania odpowiednich surowców – srebra, kamieni… Mając już zarejestrowaną puncę, srebro można było kupować oficjalnie w ilościach udokumentowanych zużyciem na oficjalnie sprzedawane wyroby. Srebro w postaci łyżeczek i najrozmaitsze korale i koraliki można było czasem kupić na niedzielnych bazarkach. Chodziliśmy więc w niedzielne poranki i przedpołudnia w poszukiwaniu surowców na „Wolumen”, tak nazywano bazar na Bielanach mieszczący się przy ulicy Wolumen. Sprzedawano tu płyty gramofonowe, sprzęt elektroniczny i były tu także starocie.

Read more
samolot aerofłotu
kartki z pamiętnika

Przeprawa z wyprawą do Indii i Singapuru

Stan wojenny, a potem okres rządów Jaruzela zburzyły całe nasze dotychczasowe życie. Zamknięcie redakcji, likwidacja miesięcznika „Nasz Klub” zmusiły Miecia do zmiany zawodu. Miecio przestał rysować, teraz robił biżuterię. Powstawały misterne, unikatowe dziełka, przyjmowane chętnie przez galerie, znajdujące nabywców, ale ta praca zamknęła go w domu. Nie musiał wychodzić do redakcji, nie miał teraz żadnych stałych obowiązków. Praca szła mu nieźle, ale te stałe przebywanie w domu rodziło rozmaite nieprzewidywalne konflikty.

Dla mnie skończyło się pisanie moich wywiadów, wymyślanie nowych edukacyjnych czy instruktażowych artykułów, robienia tego, co dawało mi satysfakcję. Dziennikarstwo zamieniłam na akwizycję Mieciowych wyrobów, na prowadzenie dokumentacji, wizyty w urzędzie probierczym, załatwianie zezwoleń, rozliczeń, najrozmaitszych formalności. Ze względu na problemy z nadwerężonymi strunami głosowymi musiałam ograniczyć pracę w szkole. Pociągnęło to za sobą zmniejszenie wysokości otrzymywanego wynagrodzenia.

Read more
kartki z pamiętnika

Opowieść przedwielkanocna sprzed niemal pół wieku

W lutym 1975 któraś z redakcji czasopism dla wsi ogłosiła konkurs dla kobiet na dziennik pisany przez dwa lub trzy tygodnie. Informacja o konkursie dotarła do redakcji „Naszego Klubu”. Pomyślałam, że pisanie takiego dziennika to ciekawy eksperyment, i zaczęłam pisać…

Kilka dni temu rozpakowałam jedno z pudeł mojego archiwum. Leżała w nim tekturowa szara teczka, a w środku… rękopis dziennika pisanego przed prawie pięćdziesięciu laty. Przeglądając pożółkłe kartki, znalazłam przedwielkanocną opowieść o wyprawie na Kurpie… i oto ona.

Read more
Tina z piórkiem
kartki z pamiętnika

Miała na imię Tina

Tina, kruczoczarna cocker-spanielka, była istotą niezwykle spokojną, zrównoważoną, wszystkim przyjazną, posłuszną, ogromnie towarzyską i dystyngowaną. Po prostu była damą.

Nie miała zwyczaju wpychać się do łóżka, sypiała w swoim koszyku, a w dzień chętnie układała się na kanapie. Kiedy odwiedzali nas goście i pojawiały się na stole jakieś przysmaki, starała się zająć miejsce na krześle w pobliżu stołu i obserwować to, co się przy nim działo. Nie zniżała się do żebraniny. Siedziała dostojnie i tylko w jej dużych, trochę smutnych oczach można było dostrzec chęć choćby spróbowania czegokolwiek.

Read more
kartki z pamiętnika, notatki z podróży

Wreszcie udało mi się wyjechać na Zachód

Marzyły mi się dalekie podróże. Zobaczyć Zachodnią Europę, świat za żelazną kurtyną. W czasach Gierka pojawiła się szansa wyjazdów, można się było ubiegać o prawo zakupu 100 dolarów. Były też wielce kosztowne wycieczki z Orbisem. Znajomi wybierali się samochodami, taszcząc ze sobą komplet wyżywienia i przedmioty, które dałoby się spieniężyć, żeby podratować budżet na wyjeździe.

Read more
kartki z pamiętnika

Miecio i srebrna biżuteria

Ogłoszenie stanu wojennego w grudniu 1981 dla wielu oznaczało nieodwracalną zmianę w całym ich dotychczasowym życiu. Dla Miecia był to koniec jego dziennikarskiej kariery i dobrze rozwijającej się kariery rysownika.

Zamknięto, wydawało się chwilowo, wszystkie redakcje. Rozpoczęła się weryfikacja dziennikarzy. W oczekiwaniu na powrót do normalności zajął się Miecio tworzeniem drewnianej biżuterii. Jednak kiedy się okazało, że „Nasz Klub” już na zawsze przestał istnieć, trzeba było pomyśleć o czymś innym, znaleźć zajęcie bardziej uniwersalne.

Read more
kartki z pamiętnika

Przygoda z kung-fu

Rozpoczął się już rok szkolny, zbliżała się jesień. Niespodziewanie, wczesnym popołudniem odwiedził nas Andrzejek, mój braciszek. Przyszedł tylko na chwilę, żeby się pochwalić, że zaczął trenować kung-fu.

Nie miałam pojęcia, co to jest kung-fu, więc mi wytłumaczył, że to sztuka walki powstała w Chinach przed setkami lat, i dodał, że jeżeli bym chciała, to mogę też zacząć chodzić na te treningi.

Read more
kartki z pamiętnika

Na narty do Bukowiny

Za oknem świeci słońce. Jest piękny, niemal wiosenny dzień. Znikły resztki śniegu, skończyła się, już druga w tym roku, trzydniowa zima. Ale na wieść, że w najbliższym tygodniu mają zostać otwarte narciarskie stoki, przypomniały mi się zimowe wakacje sprzed lat w Bukowinie Tatrzańskiej.

Zbliżały się zimowe ferie świąteczne. Zaczęliśmy myśleć o wyjeździe na narty. W ubiegłym roku byliśmy z przyjaciółmi w Bieszczadach. Było bardzo miło, ale narciarsko strasznie mizernie. W dniu naszego przyjazdu zaczął padać deszcz, stopiła się większość śniegu. Potem zamarzło. Jeździło się po niewielkich zlodowaciałych poletkach. Na dodatek wyleciałam z trasy na zamarzniętą grudę i niestety, długi czas potem, z trudem siadałam na twardych krzesełkach.

Read more
drewniana biżuteria pierścionki, krzyżyki, zawieszki, broszki
kartki z pamiętnika

Pan Kazio i drewniana biżuteria

Niespodziewane ogłoszenie stanu wojennego zburzyło w jednej chwili całe nasze w miarę uporządkowane życie.

Zamknięto wszystkie redakcje. Miecio został bez pracy. Nie miał po co wychodzić z domu. Nie miał po co rysować. Nie były nikomu potrzebne jego ilustracje, jego rysunki satyryczne…

Na moje szczęście nie zamknięto szkół, więc ja nie zostałam pozbawiona pracy, ale skończyło się moje pisanie do gazet.

Read more
Close