Category

Galerie

Galerie, kartki z pamiętnika, Kolorowe cienie

Irenka i ja

Irenka i ja – to jeszcze jedna opowieść o mojej siostrzyczce Irence Biegańskiej.

Byłyśmy do siebie podobne. Ten sam, nieprzesadny 😊, rozmiar wzrostu, takie same oczy. Irenka zawsze szczuplutka, ja na ogół osiągałam nieco wyższe wyniki na wadze.

Łączyło nas wspólne dzieciństwo, zabawy w teatr, w papierowe lalki. Później wspólne zainteresowania. Razem uczyłyśmy się rysunku, jeszcze w Łodzi na prywatnych lekcjach, potem w Warszawie w Młodzieżowym Domu Kultury. Chodziłyśmy razem na wystawy, do teatrów, na wszelkie możliwe spektakle, na nadwiślańskie plaże.

Read more
Galerie

Listopadowa galeria rysunków Bukowczyka

Listopad, najsmutniejszy miesiąc w roku. Dni coraz krótsze, chmurno i deszczowo, noc coraz wcześniej nadchodzi. Skończyło się kolorowe babie lato, drzewa wyciągają ku niebu czarne konary, już potraciły piękne kolorowe liście. Za oknem latają czarne ptaszydła. Starałam się, kiedy była na to szansa, wyjeżdżać w listopadzie do innych, radośniejszych, słonecznych krajów.

W tym smutnym, dość ponurym, jesiennym dniu zdecydowałam się zaprezentować galerię – szesnaście rysunków Bukowczyka pasującą do tej listopadowej melancholii… Przejrzałam tekę z rysunkami i teczkę z wycinkami z prasy. Kiedyś, kiedy jeszcze nie było Internetu, nie wysyłało się do redakcji materiałów do druku mailem. Rysunki przynosiłam, albo wysyłałam pocztą. Leżały cierpliwie na redakcyjnych półkach, czekając na publikację, i potem, jakoś najczęściej, zapominano je odsyłać, zwracać autorowi, pozostały po nich wycinki. Trudno mi było wybrać szesnaście rysunków, bo właściwie większość Mieciowej twórczości była w nastroju listopadowym.

Read more
Galerie

Rysunki Irenki Biegańskiej

W poprzednim odcinku mojego bloga pokazałam szkolne rysunki mojej siostrzyczki Irenki. Teraz postanowiłam zaprezentować kilka posiadanych przeze mnie jej rysunków znacznie późniejszych – projektów kostiumów teatralnych.

Irenka nie przywiązywała wielkiej wagi do swoich rysunków, były one dla niej jedynie szkicem do projektu kostiumu teatralnego czy filmowego. Szkicem do zaprezentowania reżyserowi jej wizji obrazu scenicznego. Instrukcją dla krawca czy krawcowej, która ma pod jej kierunkiem ten kostium stworzyć.

Projektowanie kostiumów było pasją Irenki. Przykładała ogromną wagę do staranności ich wykonania. Bardzo precyzyjnie dobierała tkaniny, dodatki, dbała o wszystkie szczególiki: guziczki, falbaneczki, koroneczki… Ważne było końcowe dzieło.

Read more
Galerie

Szkolne rysunki mojej siostrzyczki Irenki

Już dwa lata temu, 20 sierpnia, rozstałam się z Warszawą, przestałam być warszawianką, a 20 sierpnia rok temu, czyli w ubiegły piątek, minął rok od momentu, w którym zamieszkałam w Pruszkowie.

Przeprowadzka była dość pośpieszna, w tekturowe pudła z IKEA pakowałam bez zastanowienia całe domowe archiwum wyjmowane z półek na antresoli, z obszernego pawlacza w łazience. Przez rok te pudła stały spokojnie, oczekując na chwilę, kiedy dane im będzie rozpanoszyć się w moim nowym mieszkaniu. No i przez cały rok ubiegły starałam się ogarnąć ich zawartość. Jeszcze trochę przede mną.

Read more
Galerie

Mietek Bukowczyk – na tematy sportowe

Mieczysław Bukowczyk, czyli mąż mój Miecio, był człowiekiem wielu talentów. Rysownik, fotoreporter, twórca biżuterii, miał  też osiągnięcia w wielu innych dziedzinach już nieartystycznych. Lubił wędrówki po lasach i grzybobrania – to on wracał z pełnym koszykiem nawet z lasu, gdzie wydawałoby się żaden grzyb nie rośnie. Jego zamiłowanie do rybołówstwa przysparzało mi sporo roboty z zagospodarowaniem połowów. Świetnie gotował, niemal tak dobrze jak nasza kochana Babcia Weronika. Potrafił odrestaurować niemal każdy antyczny mebelek, ramę czy jakiś drobiazg.

Miał też Miecio dość wszechstronne zamiłowania sportowe. Jeździł na nartach, jeździł konno, grał w tenisa, pływał, nurkował, no i zachwycił się windsurfingiem. Ta jego fascynacja znalazła odbicie w paru rysunkach satyrycznych. Prawdopodobnie niezrozumiały dla współczesnego widza będzie ostatni z rysunków związanych z windsurfingiem. Facet leżący pod deską surfingową, a obok torba i rozrzucone narzędzia – to obrazek z tamtych lat przeniesiony z życia posiadaczy starych samochodów, które najczęściej wypadało naprawiać własnoręcznie. Obrazek szczęśliwego właściciela leżącego pod pojazdem nie należał więc do rzadkości.

W związku z odbywającą się obecnie ubiegłoroczną 😊olimpiadą postanowiłam zaprezentować Mieciowe rysunki o tematyce sportowej.

Galerie

M. Bukowczyk – lekkim piórkiem na „ciężkie” tematy

W 1972 na wystawie w Moskwie „Satyra w walce o pokój” jeden z pierwszych rysunków satyrycznych Mieczysława Bukowczyka otrzymał  złoty medal. Ten niespodziewany moskiewski sukces rozbudził w Mieciu rysownika satyryka. Rozwinął jego specyficzne spojrzenie na świat. Wcześniejsze próby literackie, niewielkie opowiadania pisane na maszynie, przeobraziły się w opowieści rysowane piórkiem. W swoich rysunkach satyrycznych wypowiadał się Miecio w różnych kwestiach. Jednym z tematów była polityka…

Te Mieciowe rysunki sprzed blisko pięćdziesięciu już lat wyglądają w moim odczuciu absolutnie aktualnie. Wyglądają tak, jakby powstały przed chwilą. Postanowiłam więc zaprezentować niewielką galeryjkę.

Close