Tag

Irena Biegańska

kartki z pamiętnika

4 miesiące oczekiwania na powrót…

I znowu był piątek 13, tym razem marca. I znowu niespodziewana decyzja rządu. Niespodziewanie zamknęły się granice naszego kraju, galerie handlowe, restauracje, kawiarnie, teatry, kina… Tym razem za sprawą koronawirusa.

13 marca przed 52 laty niespodziewanie aresztowano Miecia Bukowczyka, czyli mojego męża. I otrzymał on wyrok 4 miesiące kary więzienia za niepopełniony czyn… A dla odbycia tej kary z warszawskiego Służewca przewieziony został do Katowic. I przypomniał mi się ten czas czterech miesięcy oczekiwań na jego powrót z odsiadki.

Czytaj dalej
kartki z pamiętnika, Kolorowe cienie

„Moda Polska” i moja siostrzyczka Irenka

Praca Irenki w „Modzie Polskiej” stała się realizacją naszych wspólnych dziecięcych zabaw w lalki papierowe. Te papierowe ubranka rysowane dla naszych papierowych laleczek, wycinane misternie nożyczkami, mogły teraz przemienić się w prawdziwe kreacje, przystrajające piękne dziewczyny…

Studia mojej siostrzyczki Irenki powoli dobiegły końca. Wyprowadziła się z akademika w Łodzi, powróciła do Warszawy i zaczęła myśleć o rozpoczęciu pracy w wyuczonym zawodzie.

Czytaj dalej
kartki z pamiętnika

1960 wiosna i początek lata

Foto: Budynek przy ul. Narutowicza 77 – siedziba Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi w l. 1945-1976

Wiosna i początek lata 1960 przyniosły wydarzenia pozornie niewiele znaczące, ale mające przynieść zmiany w życiu Irenki i moim…

Irenka jest zachwycona studiami w mieście Łodzi (tak właśnie mówią jej mieszkańcy o swoim miejscu zamieszkania). Szara robotnicza Łódź, ze swoimi przędzalniami, z tłumem prządek – niezauważalnych kobiecych postaci owiniętych w bure chusty w chłodne zimowe dni − jest też bardzo aktywnym ośrodkiem kultury. Szkoła Filmowa, Szkoła Teatralna, Wyższa Szkoła Plastyczna. W tym niewielkim, barwnym studenckim światku wszyscy się znają, wszyscy spotykają się w tych samych miejscach: „Honoratka”, ekskluzywna kawiarnia w „Grandzie”, bale w Filmówce. Irenka ma tu przyjaciół i rozlicznych znajomych, często późniejsze sławy. W porannym pociągu na trasie Warszawa-Łódź często spotyka Romana Polańskiego, wtedy jeszcze studenta Filmówki, w jej czteroosobowym pokoju w akademiku mieszka Agnieszka Osiecka, wtedy jeszcze studentka Wydziału Reżyserii Filmowej, Jerzy Grzegorzewski… Jak wspomina te czasy chyba najbliższa Irence Julita Staworzyńska, koleżanka z pracowni i ze wspólnego pokoju: „do »Grandu« chodziło się po luksus” – mając pieniądze na kawę i jedną parówkę, można było przesiadywać wśród łódzkiej elity kulturalnej, a ponadto w wytwornej hotelowej toalecie z pięknym dużym lustrem i ścianami w białym marmurze można było się zaopatrzyć w delikatny papier toaletowy dyskretnie odwijany z rolki (papier toaletowy w czasach PRL-u był zawsze przedmiotem luksusu).

Czytaj dalej
zamknij