Urodziłam się w Wilnie w szpitalu przy Alei Róż. I już w trzy dni później zamieszkałam wraz z rodzicami, dziadkiem Michałem, Babcią Wercią i jej suczką Muszką rasy ratlerek na Zarzeczu przy ulicy Połockiej. Z tego mojego pierwszego mieszkania pamiętam tylko, że było na parterze, a niedaleko domu zamieszkiwał w budzie czarny, niezbyt duży pies gospodarzy, którego w tej budzie odwiedzałam. W domu tym mieszkał również Konstanty Ildefons Gałczyński i tak od początku życia znalazłam się w świecie poezji.

Zarzecze, po litewsku Użupis, to dzielnica Wilna na prawym brzegu rzeki Wilejki, dopływu Wilii. Ze Starym Miastem łączy ją most (Most Zarzeczny), ulubiony przez nowożeńców. Od parunastu lat tu, zaraz po ślubie, przyjeżdżają zawiesić na barierze mostu kłódkę, która ma być gwarancją ich dozgonnej miłości, nierozerwalności związku.

Obecnie Zarzecze jest dzielnicą artystów, porównywaną z paryskim Montmartre’em. W roku 1997 Zarzecze stało się osobnym „państwem”, autonomiczną republiką z własnym prezydentem i własną Konstytucją. Uroczystość proklamowania Republiki Zarzecza (Užupio Res Publica) odbyła się w dniu pierwszego kwietnia 1997 roku, a na jej czele stanął prezydent – poeta, muzyk i reżyser Romas Lileikis. Republika otrzymała własny hymn, własną flagę, godło (którego kolory zmieniają się zależnie od pory roku), ambasadorów, biskupa i… dwunastoosobową armię!!! A teraz co roku pierwszego kwietnia obchodzony jest bardzo uroczyście Dzień Niepodległości.

Na jednym z zarzeczańskich murów, przy ulicy Paupio (dawnej Połockiej), zawieszono wygrawerowaną na tablicach z nierdzewnej stali Konstytucję Republiki Zarzecza w dziesięciu wersjach językowych, w tym polskim, hebrajskim, a nawet tybetańskim. Wisi tu, żeby mieszkańcy Republiki pamiętali o niej każdego dnia. Konstytucja ma 38 postulatów, a oto niektóre z nich:

Człowiek ma prawo umrzeć, lecz nie jest to jego obowiązkiem.
Człowiek ma prawo się mylić.
Człowiek ma prawo być niepowtarzalnym.
Człowiek ma prawo kochać.
Człowiek ma prawo być niekochanym, aczkolwiek niekoniecznie.
Człowiek ma prawo być nieznaczący i nieznany.
Człowiek ma prawo kochać kota i opiekować się nim.
Człowiek ma prawo opiekować się psem, dopóki śmierć jednego z nich nie zabierze.
Kot nie musi kochać swojego gospodarza, ale w trudnej chwili powinien mu pomóc.
Człowiek ma prawo wątpić, ale nie jest to jego obowiązek.
Człowiek ma prawo być szczęśliwy.
Człowiek ma prawo być nieszczęśliwy.
Człowiek ma prawo milczeć.
Człowiek ma prawo wierzyć.
Człowiek nie ma prawa do przemocy.
Człowiek ma prawo nic nie rozumieć.
Człowiek ma prawo przynależeć do różnych narodowości.
Człowiek powinien pamiętać swoje imię.
Człowiek nie może dzielić się tym, czego nie ma.
Człowiek może być wolny.
Człowiek ma prawo płakać.
Człowiek ma prawo być niezrozumianym.
Człowiek nie ma prawa przenieść swojej winy na innego.

Konstytucja zakończona jest mottem: „Nie zwyciężaj, nie broń się, nie poddawaj się”.

Nadrzędne wartości dla formułujących konstytucję obywateli Zarzecza to WOLNOŚĆ i człowieczeństwo.

Zarzecze z zaniedbanej i niebezpiecznej dzielnicy, jaką była w okresie powojennym, zamieniło się w najpiękniejszą dzielnicę Wilna. Obdrapane budynki pokryły piękne murale, wszędzie tu można spotkać niespodziewane dziełka sztuki, instalacje…

W 2002 roku na głównym placu „artystycznej republiki” stanęła 8,5 metrowa kolumna, a na niej Anioł Zarzecza (Užupio Angelas) dmący w trąbę. Rzeźba dłuta Raimundasa Vilčinskasa symbolizuje związek między Niebem a Ziemią. Przed ustawieniem pomnika stało w tym miejscu wielkie kamienne jajo, z którego „wykluł się” anioł. Owe jajo jest obecnie Pomnikiem Pisanki na Starym Mieście w Wilnie.

Na Zarzeczu jest jeszcze jedno dzieło tego artysty. To Rusałka (albo Panna z Zarzecza), siedząca nad Wilejką w pobliżu mostu, spoglądająca z zadumą w niebo.

Republiki tej nie znajdziecie na mapach świata, ale ma ona swoje niezwykłe osiągnięcia. Między innymi to, że znalazła się w Unii Europejskiej rok wcześniej niż Litwa. Myślę sobie, że dzięki mojemu pierwszemu w życiu mieszkaniu (przez całe trzy lata) na ulicy Połockiej mogę się czuć Zarzeczanką.