Jedną z atrakcji turystycznych miasta Meksyk jest dzielnica Xochimilco. W tym jednym z największych miast świata, wśród domów z betonu i stali, ulic pełnych ludzi i samochodów, pojawia się jakby inny, zaczarowany świat. „Wenecja Meksyku” – tak nazywają tę dzielnicę. Kraina zieleni, pływających ogrodów, kolorowych łodzi trajineras sunących po plątaninie kanałów budowanych jeszcze przez Azteków.

Przyjechaliśmy tu z Tadziem, Krysią i Arturem. To jedna z niespodzianek przygotowanych dla nas przez Tadeusza. Wysiadamy z samochodu na parkingu w pobliżu przystani łódek. Na placu przed przystanią stragany z pamiątkami, z biżuterią, kolorowymi tkaninami, kolorowymi koszami plecionymi z rogożyny…

Wszystkie łodzie oczekujące na przystani wyglądają podobnie i mają takie samo wyposażenie: długi stół pomalowany kolorowo, przy nim ławy, a nad nim daszek chroniący przed nadmiarem słońca.

Wsiadamy do jednej z łodzi, zasiadamy na ławach. Łódź wolno odpływa. Mijamy zielone pływające wysepki nazywane chinampas. Dawniej były to ogrody warzywne, obecnie mieszkańcy hodują tu kwiaty: dalie, begonie, złocienie, a warzywa głównie na potrzeby własne. Przepływamy obok łodzi, na których oczekują na klientów sprzedawcy napojów i specjałów meksykańskiej kuchni. Gotowi na każde skinienie podpłynąć do zainteresowanego. Inni prezentują misternie wykonane obrusy czy jakieś narzuty.

Do naszej łodzi zbliża się łódka, na której dwaj mariachi gotowi zagrać specjalnie coś dla nas. Więc Tadzio zamawia piosenkę.

Moją uwagę zwróciła dziwna wysepka, na której na drzewach wisiały lalki. Ta wysepka to Isla de las Muñecas, czyli Wyspa Lalek. Miejsce tajemnicze, owiane mroczną historią. Rosnące na wyspie drzewa są obwieszone starymi, zniszczonymi lalkami, mającymi upamiętnić dziewczynkę utopioną przed laty w kanale. Te lalki mają uspokoić jej ducha, który podobno do dziś tu bywa. Mają też chronić wyspę przed złymi mocami.

Xochimilco to miejsce odwiedzane nie tylko przez turystów. Tu na weekendy przyjeżdżają całe rodziny mieszkańców miasta, by odpocząć na łonie natury, wspólnie ucztować, słuchać muzyki.

Xochimilco jest dzielnicą Meksyku, która leży na terenie dawnego jeziora endoreicznego (bezdopływowego). Znajdujące się tu kanały i poletka chinampas są pozostałością starożytnego systemu rolniczego Azteków. Xochimilco w języku Azteków oznacza „miejsce kwiecistego pola”.

To oni wynaleźli, a może tylko znacznie rozwinęli metodę uprawy roślin na sztucznych wyspach nazywanych chinampas, budowanych przy brzegach płytkich jezior. Konstrukcja chinampas była bardzo pracochłonna. Przy linii brzegowej jeziora wbijano drewniane pale, na nich mocowano splecioną trzcinę. Całą konstrukcję wzmacniało błoto z dna jeziora bogate w substancje odżywcze. Brzegi poletka obsadzano roślinnością wodną, której splątane korzenie umacniały całość konstrukcji. Na poletkach tych hodowano kukurydzę, fasolę, pomidory, słodkie ziemniaki, chilli, awokado… Chinampas były w kształcie prostokąta o szerokości 2,5 metra i długości 30 metrów. Precyzyjnie też była wytyczona siatka łączących kanałów.

Obecnie obszar zajmowany przez chinampas jest o wiele mniejszy, niż był w czasach Azteków, poletka też są mniejsze i bardziej zaniedbane, po części straciły swoje znaczenie.

Xochimilco w roku 1987 zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdyż jest ono ważnym miejscem dla zachowania kultury i przyrody Meksyku. Jest domem dla wielu gatunków roślin i zwierząt, w tym zagrożonego wyginięciem aksolotla.

Aksolotl to przedziwna istota – płaz posiadający niezwykłą zdolność regenerowania amputowanych kończyn, narządów i tkanek. To jedno z najdziwniejszych i najciekawszych zwierząt na świecie i zamieszkuje jedynie w wodach Xochimilco. Za dnia przebywa ukryty na dnie, a nocą wyrusza na łowy, poluje na małe zwierzęta: robaki, skorupiaki, ryby i żaby.

Aksolotl ma szeroką głowę z niewielkimi czarnymi oczami i dużym pyszczkiem, sprawiającym wrażenie uśmiechniętego. Ma cztery nogi z palcami, długi ogon z płetwą. Na głowie trzy pary skrzeli zewnętrznych, wyglądających jak piórka. Dorosły osobnik ma długość 23 do 28 cm, a niekiedy nawet 40 cm. Aksolotle mają różne kolory, bywają białe, czarne, brązowe, różowe, a też niebieskie i złote.

Aksolotl jest zwierzęciem towarzyskim, żyje w grupach i komunikuje się z innymi osobnikami za pomocą dźwięków i gestów.

Zdjęcia z Internetu

Wycieczka była bardzo interesująca, szkoda tylko, że aksolotle mieszkają jedynie w głębinach jeziora i obejrzeć je mogłam dopiero w Wikipedii. Dowiedziałam się przy okazji, że wśród akwarystów powstała moda na hodowanie tych stworzeń w domowych akwariach. Podejrzewam, że aksolotle nie są tym zachwycone.