Posadas

9 dni przed Bożym Narodzeniem to w meksykańskim obyczaju okres dziewięciu wieczornych świąt posadas obchodzonych wśród rodziny i przyjaciół. Jest on upamiętnieniem postojów w podróży z Nazaretu do Betlejem Marii i Józefa. Na tych świątecznych spotkaniach pojawia się zazwyczaj piniata – rodzaj zabawy dla dzieci i dorosłych.

Piniata to tekturowa forma (czasem gliniane naczynie) wypełniona słodyczami, niekiedy owocami, pięknie pomalowana, przyozdobiona kolorowymi bibułkami. Zawiesza się ją na sznurze, a uczestnicy zabawy starają się ją rozbić. Podchodzą kolejno, z zawiązanymi oczami próbują uderzyć w nią kijem. Nie jest to całkiem proste zadanie. Z rozbitej piniaty sypią się na ziemię ukryte w niej specjały i teraz każdy stara się czym prędzej zebrać ich jak najwięcej. Zabawie tej towarzyszy śpiewanie piosenek mające rozgrzewać zawodników.

Piniata w swojej oryginalnej, tradycyjnej formie ma określony kształt i określony sposób postępowania zawodników. Wszystko to ma głębsze, symboliczne znaczenie.

  • Piniata jest gwiazdą siedmioramienną – te jej siedem ramion to siedem grzechów głównych,
  • Zdobiące ją kolorowe wzory – to diabelskie pokusy,
  • Kij, którym się uderza, to symbol siły,
  • Zawiązane oczy to bezgraniczna wiara, dzięki której człowiek pozbywa się grzechu,
  • Startujący zawodnik po zasłonięciu oczu, przygotowując się do uderzenia, wykonuje 33 obroty wokół własnej osi – tyle, ile lat przeżył Jezus na Ziemi,
  • Wysypująca się słodka zawartość piniaty to znak dobra i błogosławieństwa – nagroda za włożony trud.

Współcześnie zabawa ta stała się też zwyczajem urodzinowym, a piniaty przybierają najrozmaitsze kształty. Moda ta dotarła również do Polski i można znaleźć oferty sprzedaży na Allegro oraz porady w internecie, jak wykonać ją samemu.

W czasie naszej wizyty u Krysi i Tadzia w ich meksykańskim domu wypadły urodziny Matyldy. Urodziny obchodzono wielce uroczyście. Były prezenty, a wśród nich karta z kalendarza Majów z jej datą urodzenia, zakupiona w sklepie z pamiątkami w Chichén Itzá. Był wspaniały tort z sześcioma świeczkami. No i była piniata.

Piniatę przyniosła Krysia, a Andrzejek i Tadeusz rozwiesili ją na sznurze na podwórku przed domem. Próby rozbicia piniaty, bez obrotów i zawiązywania oczu, też nie były łatwe. Nie udało się Matyldzie dokonać tego dzieła, wprawnym ruchem rozbił ją dopiero Artur. W swoim jedenastoletnim życiu brał udział w niejednych już urodzinach, nie tylko swoich, ale i jego rówieśników.

Święto Trzech Króli

W Meksyku jednym z najważniejszych świąt religijnych jest Święto Trzech Króli – el Día de Reyes. Jest ono okazją do urządzania procesji, wystawiania szopek, do spotkań z przyjaciółmi i dzielenia się z nimi tradycyjnymi potrawami. W tym dniu dzieci otrzymują prezenty. Trzej Królowie przyjechali do Dzieciątka nocą z 5 na 6 stycznia, przywożąc dary. Kilka dni przed 6 stycznia meksykańskie dzieci piszą listy do swojego ulubionego króla z trójki: Melchiora, Kacpra lub Baltazara, prosząc go o wymarzone prezenty. Listy są umieszczane na choince lub przywiązane do baloników i wypuszczane w niebo i te prezenty od królów otrzymują właśnie w dniu święta.

Chyba najważniejszym „trzy-królowym” daniem jest Rosca de Reyes – specjalne ciasto w kształcie wieńca ozdobione lukrem i dużą ilością kandyzowanych owoców, mających przypominać klejnoty królewskiej korony. Podaje się je często z gorącą czekoladą.

Niezwykłością Rosca w porównaniu z innymi ciastami na świecie jest ukryta w jej wnętrzu niespodzianka – mała plastikowa laleczka symbolizująca Dzieciątko Jezus. Osoba, której przypadnie kawałek ciasta z laleczką, zobowiązana jest do przygotowania przyjęcia dla wszystkich uczestników spotkania.

Bardzo nam się ta Rosca podobała i pięknie prezentowała się przy niej Matylda przyodziana w złotą królewską koronę.