Za oknem pada deszcz, wiatr szarpie konarami drzew, maltretuje, moje nieszczęsne balkonowe pelargonie. Nie pójdę na planowany spacer.
Pomyślałam o nowym wpisie na blogu. Miało być o Wietnamie, ale w tym szarym dniu zrobiłam przerwę w moich opowieściach o podróżach.
Zajrzałam do mojego archiwum, do niedawno odnalezionych, zapomnianych rysunków Bukowczyka. Wybrałam 13 pasujących do dzisiejszej pogody i przygotowałam niewielką galerię. Oto ona:

















