
Boże Narodzenie w Wilnie
No i za chwilę znowu Boże Narodzenie. I znowu problemy z zakupem prezentów. Jakże to było prostsze w czasach, kiedy prawie nic nie było do kupienia… Przygotowania do świąt w naszym wileńskim domu rozpoczynały się już chyba miesiąc przed świętami. Babcia piekła śleżyki (niektórzy nazywają je śliżykami) – maleńkie postne ciasteczka w wersji bez maku…



