Wilno choinka

Boże Narodzenie w Wilnie

No i za chwilę znowu Boże Narodzenie. I znowu problemy z zakupem prezentów. Jakże to było prostsze w czasach, kiedy prawie nic nie było do kupienia… Przygotowania do świąt w naszym wileńskim domu rozpoczynały się już chyba miesiąc przed świętami. Babcia piekła śleżyki (niektórzy nazywają je śliżykami) – maleńkie postne ciasteczka w wersji bez maku…

Współczesne Wilno

Wilno, moje miasto rodzinne. Obecnie stolica Litwy. Położone na wzgórzach, u zbiegu rzeki Wilii i Wilejki. To miasto rozlicznych kościołów, a najpiękniejszy z nich, gotycki kościół św. Anny, o którym niegdyś powiedział Napoleon, że gdyby mógł, przeniósłby go na dłoni do Paryża… Miasto malowniczych uliczek i zaułków, miasto ogrodów, małych restauracyjek, w których podają pyszne jedzenie. Wilno odwiedzałam…

No i zaczęła się wojna

A na balkonie naszego domu babcia Weronika, mama oraz ja Tata miewał prorocze sny… Parę dni przed wojną śniła mu się uciekająca kobieta z dziećmi… No i sprawdziło się. Ogólne przerażenie… Mobilizacja… Tata – oficer rezerwy (był obserwatorem balonowym) – został wyreklamowany z wojska, bo pracował w radiostacji… 17 września 1939 roku…

DZIECIŃSTWO przedwojenne

Na fotografii: dziadek Michał, babcia Weronika, mama, Nadzia (na drugim planie), no i JA Urodziłam się przed wojną, w Wilnie (wtedy jeszcze polskim mieście) w szpitalu na Alei Róż. Z tych przedwojennych czasów zostały mi tylko w pamięci:  sylwetka dziadka Michała w długim czarnym płaszczu – dziadek zmarł niewiele przed wojną; piesek babci imieniem Muszka…

Verified by MonsterInsights