Witam na moim blogu!

Krystyna Bukowczyk – dla przyjaciół Kuba. Dziennikarka, właścicielka Oficyny wydawniczej KUBA, grafik komputerowy... Blog mój ma być rodzajem pamiętnika. Znajdą się w nim opowieści z dawnych lat, ilustrowane archiwalnymi zdjęciami, uzupełniane komentarzami Barta Kenozzy… a też foto-notatki z moich różnych podróży...

 

GALERIA Bukowczyka

obejrzyj GALERIĘ
Wilno choinka
kartki z pamiętnika

Boże Narodzenie w Wilnie

No i za chwilę znowu Boże Narodzenie. I znowu problemy z zakupem prezentów. Jakże to było prostsze w czasach, kiedy prawie nic nie było do kupienia…

Przygotowania do świąt w naszym wileńskim domu rozpoczynały się już chyba miesiąc przed świętami. Babcia piekła śleżyki (niektórzy nazywają je śliżykami) – maleńkie postne ciasteczka w wersji bez maku i z jego dodatkiem. Stały one potem zamknięte w dużym słoju na szafie, oczekując na nadejście Wigilii (śleżyki były dodatkiem do makowego mleka).Czytaj dalej

notatki z podróży

Współczesne Wilno

Wilno, moje miasto rodzinne. Obecnie stolica Litwy. Położone na wzgórzach, u zbiegu rzeki Wilii i Wilejki. To miasto rozlicznych kościołów, a najpiękniejszy z nich, gotycki kościół św. Anny, o którym niegdyś powiedział Napoleon, że gdyby mógł, przeniósłby go na dłoni do Paryża… Miasto malowniczych uliczek i zaułków, miasto ogrodów, małych restauracyjek, w których podają pyszne jedzenie.
Wilno odwiedzałam kilkakrotnie i chciałabym znów tam pojechać na wiosnę.Czytaj dalej

kartki z pamiętnika

No i zaczęła się wojna

A na balkonie naszego domu babcia Weronika, mama oraz ja

Tata miewał prorocze sny… Parę dni przed wojną śniła mu się uciekająca kobieta z dziećmi…

No i sprawdziło się. Ogólne przerażenie… Mobilizacja… Tata – oficer rezerwy (był obserwatorem balonowym) – został wyreklamowany z wojska, bo pracował w radiostacji…

17 września 1939 roku do Wilna wkroczyli bolszewicy.

28 października 1939 roku decyzją z Moskwy część Wileńszczyzny została włączona do Litwy.
Do Wilna zaczęli zjeżdżać Litwini, pojawiła się litewska policja. Zakazano rozmawiania po polsku na ulicach.Czytaj dalej

kartki z pamiętnika

DZIECIŃSTWO przedwojenne

Na fotografii: dziadek Michał, babcia Weronika, mama, Nadzia (na drugim planie), no i JA

Urodziłam się przed wojną, w Wilnie (wtedy jeszcze polskim mieście) w szpitalu na Alei Róż.

Z tych przedwojennych czasów zostały mi tylko w pamięci:  sylwetka dziadka Michała w długim czarnym płaszczu – dziadek zmarł niewiele przed wojną; piesek babci imieniem Muszka i nakręcany motocykl – zabawka, którą otrzymałam od mego ojca chrzestnego – Karolka, przyjaciela taty.

Karola Stefanowskiego zamordowano w Katyniu.

Czytaj dalej

zamknij