Kategoria notatki z podróży

Rozpoczynamy zarabianie zagranicznych pieniędzy

Do Niemiec na maliny – opowieść druga Zamieszkałyśmy z Basią w dużym pustym domu. Jego właściciel Leo aktualnie przebywał w sanatorium. Ten dwukondygnacyjny budynek dawniej był szkołą. Leo kupił go przed laty i zamieszkał z żoną i dwiema córkami. Tu też znalazła się prowadzona przez niego galeria, w której przygotowywał wystawy polskich artystów. Na wernisaże…

Do Niemiec na maliny – opowieść pierwsza

Była wczesna wiosna roku 90. Przybyłam na herbatkę do mojej przyjaciółki, Basi Kalwejtowej, i już od progu oznajmiłam, że przyjechałam nowym samochodem. Basia, jak tylko usłyszała o samochodzie, wystąpiła ze wspaniałą propozycją: To może byśmy pojechały do Niemiec zbierać maliny? I dodała, że ona wszystko załatwi. W Varrelbusch, wiosce w okolicach Cloppenburga, mieszkał Leo Klosa,…

Zalew Slapski

Wczasy zagraniczne

Był rok 1976, a może 1978, koniec czerwca. Popołudniową godziną powrócił Miecio z redakcji i tak jakoś od niechcenia powiedział: – A dziś z RSW (Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”) przysłali informację o wczasach w Czechosłowacji. Są trzy miejsca na Warszawę. Ciekawe, dla kogo to? – No to napiszmy podanie – zaproponowałam radośnie.

Lato w Toskanii

Nadchodziło lato i zaczęłam się zastanawiać, gdzie pojechać na urlop. Aż tu przyszedł niespodziewanie list z zagranicy. To Hania Szymkiewicz, moja przyjaciółka, pisała, że Andrzej kupił dom na wsi w Italii, w Toskanii, niedaleko Carrary. Dom niedawno wyremontował i właśnie przenieśli się z Monachium do nowego domu. Dom jest niewielki, ale z ogrodem i z wybudowaną przez Andrzeja…

Wycieczka na Muksałmę i pożegnanie Sołowek

9 lipca był przedostatnim dniem naszego pobytu na Wyspach Sołowieckich. Pierwszy dzień bez deszczu i nawet zaświeciło słońce, zaczęło się robić ciepło. W zachwycie nad piękną pogodą przy śniadaniu powstał pomysł wyruszenia na Muksałmę. Wielka Muksałma i Mała Muksałma to dwie wysepki położone w pobliżu Wielkiej Sołowieckiej. Wielką Muksałmę…

Wyspa Zajęcza, Sołowki

Wielka Wyspa Zajęcza

Masza, opiekunka turystów na Wielkiej Sołowieckiej, zaproponowała wycieczkę statkiem na Wyspę Zajęczą. Osoby chętne mają się spotkać z nią o 10:40 przed jej biurem. Część naszej „pielgrzymkowej grupy” zjawiła się punktualnie. Masza poinformowała nas, że ceny biletów na statek dla „inostranców”, czyli cudzoziemców, są dwukrotnie droższe, więc żeby potanić koszty…

Wielka Sołowiecka

Wyspy Sołowieckie – grupa wysp, sześć większych i około stu maleńkich wysepek, położonych w Zatoce Oneskiej na Morzu Białym, oddalona zaledwie 165 kilometrów od północnego bieguna. Ten wietrzny i deszczowy archipelag nie należy do szczególnie gościnnych. Pokryty tajgą i tundrą, jedynie latem nabiera urody, kiedy zaczynają zielenić się…

Na Wyspy Sołowieckie pod przywództwem Heleny

Dwa dni w Murmańsku przemknęły niepostrzeżenie. W czwartkowy wieczór wyruszamy w drogę powrotną. Zgodnie z planem pociągiem do Kiemu, a stamtąd promem na Wyspy Sołowieckie. Noc w pociągu tym razem bez żadnych dodatkowych atrakcji. O poranku Helena, nasza wspaniała organizatorka wypraw, wdała się w konwersację z jednym z pasażerów i ku jej radości okazał się…

Pociągiem z Petersburga do Murmańska w „płackartnym” wagonie…

Poprzedni mój wpis – opowieść o podróży z Warszawy do Murmańska i o samym Murmańsku wzbogaciłam galerią zdjęć z tego miasta, największego na Dalekiej Północy. Tym razem postanowiłam uzupełnić tę moją poprzednią opowieść mini fotoreportażem z około trzydziestogodzinnej „przejażdżki” w „płackartnym” wagonie. Płackartnyj czyli wagon z zakupionymi miejscami do spania (częściowo rozkładanymi).

Z Heleną do Murmańska

Chyba w maju 2007 roku spotkałam Alinę, opowiedziała, że się wybiera w podróż do Rosji na Wyspy Sołowieckie i do Murmańska i że ja też mogłabym z nią pojechać. Szybko podjęłam decyzję – jadę. Wyprawę organizowała Helena. Helena była w czasach PRL-u nauczycielką rosyjskiego, ale kiedy PRL się skończył, skończyło się nauczanie tego…

Verified by MonsterInsights