
Jak kupowałam maszynę do szycia – opowieść z lat 70.
Ta środa okazała się dniem wielkiej szczęśliwości. Stałam się posiadaczką elektrycznej maszyny do szycia firmy „Łucznik”! „Łucznik” zajmował się produkcją pistoletów i kałachów, a maszyny do szycia były tylko produkcją uboczną, maskującą z lekka rzeczywistą działalność zakładu. Był zwykły, szary dzień, w środku jesieni. Szłam rankiem niechętnie do szkoły.…









