
I przyszedł czas rozstania
Był rok 1985. Nasze drogi z Mietkiem rozeszły się. Szybki rozwód za porozumieniem stron. Bukiecik żółtych róż. To chyba były jedne kwiaty, jakie kiedykolwiek od Miecia dostałam. Spotkanie w kawiarence z moją przyjaciółką Hanią i jej mężem Andrzejem… Zaczęło się nerwowe poszukiwanie mieszkania dla Miecia i gwałtowne zbieranie…









