Wilno w przededniu wolności Litwy

Imieniny Michała – 29 października. Pomyślałam o moim dziadku. Dziadek Michał, mąż Babci Weroniki, to jedyny najbliższy członek naszej rodziny, który pozostał na zawsze w Wilnie. Pozostał na Rossie, tym pięknym wileńskim cmentarzu. Spoczywa w nieistniejącej już mogile. Dziadek zmarł parę miesięcy przed wybuchem wojny. Pamiętam duży drewniany…

Powrót z wspaniałych, pracowitych niemieckich wakacji

Do Niemiec na maliny – opowieść czwarta i ostatnia Romantyzm jazdy małym fiatem Kiedy już poprzedni wpis do bloga został zawieszony i rozesłałam wieści o jego istnieniu, odnalazłam jeszcze jedną fotografię zrobioną w Varrelbuschu. Niesamowite rzeźby stojące w ogrodzie przed domem Leona. To „Ludzie z Żelaza” Zbigniewa Frączkiewicza. Przyjechały tu z Polski, by uświetnić…

Pożegnanie z malinami i zmywakiem

Do Niemiec na maliny – opowieść trzecia Życie w Varrelbuschu płynęło spokojnie. Co dni parę odwiedzała nas Berbel, nasza sąsiadka i przyjaciółka. Dowiadywała się, czy nam czego nie potrzeba. Czasem chodziłam z nią i jej dwiema rudymi jamniczkami na spacery. Wędrowałyśmy przez pola, przez kartofliska. Na kartofliskach Berbel przyglądała się uważnie roślinom, po czym…

Rozpoczynamy zarabianie zagranicznych pieniędzy

Do Niemiec na maliny – opowieść druga Zamieszkałyśmy z Basią w dużym pustym domu. Jego właściciel Leo aktualnie przebywał w sanatorium. Ten dwukondygnacyjny budynek dawniej był szkołą. Leo kupił go przed laty i zamieszkał z żoną i dwiema córkami. Tu też znalazła się prowadzona przez niego galeria, w której przygotowywał wystawy polskich artystów. Na wernisaże…

Do Niemiec na maliny – opowieść pierwsza

Była wczesna wiosna roku 90. Przybyłam na herbatkę do mojej przyjaciółki, Basi Kalwejtowej, i już od progu oznajmiłam, że przyjechałam nowym samochodem. Basia, jak tylko usłyszała o samochodzie, wystąpiła ze wspaniałą propozycją: To może byśmy pojechały do Niemiec zbierać maliny? I dodała, że ona wszystko załatwi. W Varrelbusch, wiosce w okolicach Cloppenburga, mieszkał Leo Klosa,…

Zalew Slapski

Wczasy zagraniczne

Był rok 1976, a może 1978, koniec czerwca. Popołudniową godziną powrócił Miecio z redakcji i tak jakoś od niechcenia powiedział: – A dziś z RSW (Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”) przysłali informację o wczasach w Czechosłowacji. Są trzy miejsca na Warszawę. Ciekawe, dla kogo to? – No to napiszmy podanie – zaproponowałam radośnie.

Tadeusz Koper – spotkanie z artystą

Jedną z atrakcji toskańskich wakacji w domu Andrzeja i Hani Szymkiewiczów, o których pisałam w poprzednim odcinku mojego bloga, była wizyta w domu Tadeusza Kopera. Tadeusz Koper, wspaniały polski rzeźbiarz, mieszkał w pobliżu Carrary w niewielkim domu otoczonym oliwkowym gajem. Mieszkał samotnie, zatopiony w niemal nieustannej pracy. Jedynie Włoszka zamieszkująca w pobliżu,…

Lato w Toskanii

Nadchodziło lato i zaczęłam się zastanawiać, gdzie pojechać na urlop. Aż tu przyszedł niespodziewanie list z zagranicy. To Hania Szymkiewicz, moja przyjaciółka, pisała, że Andrzej kupił dom na wsi w Italii, w Toskanii, niedaleko Carrary. Dom niedawno wyremontował i właśnie przenieśli się z Monachium do nowego domu. Dom jest niewielki, ale z ogrodem i z wybudowaną przez Andrzeja…

Wycieczka na Muksałmę i pożegnanie Sołowek

9 lipca był przedostatnim dniem naszego pobytu na Wyspach Sołowieckich. Pierwszy dzień bez deszczu i nawet zaświeciło słońce, zaczęło się robić ciepło. W zachwycie nad piękną pogodą przy śniadaniu powstał pomysł wyruszenia na Muksałmę. Wielka Muksałma i Mała Muksałma to dwie wysepki położone w pobliżu Wielkiej Sołowieckiej. Wielką Muksałmę…

Wyspa Zajęcza, Sołowki

Wielka Wyspa Zajęcza

Masza, opiekunka turystów na Wielkiej Sołowieckiej, zaproponowała wycieczkę statkiem na Wyspę Zajęczą. Osoby chętne mają się spotkać z nią o 10:40 przed jej biurem. Część naszej „pielgrzymkowej grupy” zjawiła się punktualnie. Masza poinformowała nas, że ceny biletów na statek dla „inostranców”, czyli cudzoziemców, są dwukrotnie droższe, więc żeby potanić koszty…

Verified by MonsterInsights