Życie towarzyskie w czasach po marcu 68.

Pałac w Oborach, Tina i ja zimą Wydarzenia marcowe 1968 w stolicy wstrząsnęły życiem kulturalnym kraju. Rozpętany durny antysemityzm (roztrząsania kto Żyd, a kto Nieżyd), masowe wyjazdy do Izraela. Smutne pożegnania na Dworcu Gdańskim w Warszawie. Rozstania na zawsze. Zaczęły się zwolnienia z pracy, zmiany osób na różnych stanowiskach. Ta nowa sytuacja…

Tadzio Kowalski zostaje dziennikarzem

Po paru latach studiów na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Warszawskim Tadzio doszedł do wniosku, że prawnik to nie jest zawód, w którym chciałby pozostać na zawsze. Porzucił więc prawo i przeniósł się na dziennikarstwo. Dziennikarstwo było chyba naprawdę wymarzonym dla niego zawodem. Jego łatwość nawiązywania kontaktów, umiejętność rozmawiania z ludźmi, umiejętność obserwacji, wynajdowania ciekawych…

Mieszkanie na „szlaku”

Mieszkanie na Kopernika było właściwie mieszkaniem na „szlaku”. Wystarczyło wyjść z domu i już można było spotkać znajomych choćby z widzenia. Wszędzie stąd było blisko. Parę kroków do „Harendy” czy do kawiarni „Artystów” naprzeciw Teatru Polskiego. Niedaleko do kawiarenki PIW-u na Foksal, do Stowarzyszenia Dziennikarzy, lekkim spacerkiem do „Telimeny” czy na Stare Miasto… Specjalnym…

Opowieść o Krzysiu Drygasie, przyjacielu

Idąc Krakowskim Przedmieściem w letnie popołudnie, spotkaliśmy Krzysia wychodzącego z bramy Uniwersytetu. – Cześć, cieszę się, że cię spotykam – zakrzyknął, zbliżając się do Miecia. Miecio, lekko zaskoczony, nie bardzo sobie kojarzył napotkanego. – Nie pamiętasz mnie? Poznaliśmy się w Ciechocinku. Krzyś, czyli Krzysztof Drygas, od niedawna mieszkał…

Dom w Konstancinie

Tadzio Kowalski mieszkał w Konstancinie w domu rodzinnym wybudowanym jeszcze przez jego dziadka. Dom był duży, piękny, stał w dużym ogrodzie. Tyle że w czasach, kiedy poznaliśmy Tadeusza, nikt nie zajmował się zbytnio ani domem, ani ogrodem. Parter zajął kwaterunek, zamieszkiwali tu jacyś ludzie skierowani do mieszkania z urzędu. Rodzina…

Opowieść o Jędrusiu

Jędruś, czyli Andrzej Migdal, był jednym z najbliższych naszych przyjaciół. Często bywał u nas w domu, często spotykaliśmy się gdzieś na „szlaku”… był człowiekiem pełnym fantazji, specjalistą od opowiadania nieprawdziwych historii. Jędruś odebrał staranne wykształcenie plastyczne. Ukończył warszawskie liceum plastyczne i wrocławską Akademię Sztuk Pięknych, Wydział…

Jak niespodziewanie zostałam dziennikarką

Dzięki operatywności Magdy Czaputowicz i jej umiejętności załatwiania rzeczy niemożliwych udało się Mieciowi nie utracić pracy w redakcji miesięcznika „Nasz Klub”. Czteromiesięczna nieobecność Miecia w redakcji, spowodowana przesiadywaniem w więzieniu, jakoś dzięki staraniom Magdy przeszła niezauważenie. Miecio otrzepał się dość szybko z tej więziennej przygody i zabrał się…

Wielkanoc w Wilnie

Tegoroczna Wielkanoc. Wielkanoc inna niż wszystkie znane mi Wielkanoce…   Przypomniałam sobie ten wielkanocny i przed wielkanocny czas w naszym wileńskim domu. Zbliżanie się tego wielkiego wiosennego święta poprzedzał Kiermasz Kaziukowy odbywający się tradycyjnie 4 marca, w dniu św. Kazimierza patrona Litwy. Pamiętam jak wędrowałam z Babcią…

Nasza Mama

Nasza Mama Elżbieta Rabczenko (nazywano ją Lila) urodziła się późną jesienią w 1908 roku w Pietrogradie, czyli obecnie Petersburgu. Była najmłodszym dzieckiem w rodzinie Ignacego i Chionii Paszkiewiczów. Dziadek był krawcem i przybył z Litwy, a Babuszka (czyli po naszemu Babcia) była Rosjanką. Nosiła piękne rosyjskie nazwisko – Morozowa.…

Nasza Babcia

Przy wielkanocnej babce. Od lewej Babcia jej dwie siostrzenice ich mężowie i dziećmi, z tyłu nasz Tatato fotografia z lat 20-tych ubiegłego wieku Babcia Wercia – Weronika z Horbaczewskich Rabczenko – była na pewno jedną z najlepszych na świecie babć. Spokojna, zrównoważona, pogodna, uśmiechnięta… Mama zawsze pracowała w biurze,…

Verified by MonsterInsights