Wielkanoc w Wilnie

Tegoroczna Wielkanoc. Wielkanoc inna niż wszystkie znane mi Wielkanoce…   Przypomniałam sobie ten wielkanocny i przed wielkanocny czas w naszym wileńskim domu. Zbliżanie się tego wielkiego wiosennego święta poprzedzał Kiermasz Kaziukowy odbywający się tradycyjnie 4 marca, w dniu św. Kazimierza patrona Litwy. Pamiętam jak wędrowałam z Babcią…

Nasza Mama

Nasza Mama Elżbieta Rabczenko (nazywano ją Lila) urodziła się późną jesienią w 1908 roku w Pietrogradie, czyli obecnie Petersburgu. Była najmłodszym dzieckiem w rodzinie Ignacego i Chionii Paszkiewiczów. Dziadek był krawcem i przybył z Litwy, a Babuszka (czyli po naszemu Babcia) była Rosjanką. Nosiła piękne rosyjskie nazwisko – Morozowa.…

Nasza Babcia

Przy wielkanocnej babce. Od lewej Babcia jej dwie siostrzenice ich mężowie i dziećmi, z tyłu nasz Tatato fotografia z lat 20-tych ubiegłego wieku Babcia Wercia – Weronika z Horbaczewskich Rabczenko – była na pewno jedną z najlepszych na świecie babć. Spokojna, zrównoważona, pogodna, uśmiechnięta… Mama zawsze pracowała w biurze,…

Więzienne opowieści

Powrócił Miecio z katowickiego więzienia po czteromiesięcznym odosobnieniu, no i zaczęły się więzienne opowieści. O obyczajach za kratą, o niełatwej adaptacji do nowych warunków, o ludziach wśród których przyszło mu żyć… Pewnym szczęściem dla Miecia było to, iż kolega Jacek, z którym został zatrzymany, okazał się człowiekiem dobrze zorientowanym…

4 miesiące oczekiwania na powrót…

I znowu był piątek 13, tym razem marca. I znowu niespodziewana decyzja rządu. Niespodziewanie zamknęły się granice naszego kraju, galerie handlowe, restauracje, kawiarnie, teatry, kina… Tym razem za sprawą koronawirusa. 13 marca przed 52 laty niespodziewanie aresztowano Miecia Bukowczyka, czyli mojego męża. I otrzymał on wyrok…

8 marca 68 i imieninowa niespodzianka

Był ósmy marca – Święto Kobiet. Jak co roku w fabrykach i urzędach rozdawali świąteczne, czerwone goździki. Zajęcia w szkole skończyłam wcześnie, a że dzień był pogodny, wyruszyłam spacerkiem do domu. Na Krakowskim Przedmieściu dziwnie dużo ludzi. Wszyscy zmierzają do bram uniwersytetu. Weszłam z innymi. Przed gmachem biblioteki zgromadził się tłum.…

Moja przyjaciółka Krysia

Krysia Karwicka-Rychlewicz była osobą niezwykłą, pełną pomysłów, radości życia, ciekawych inicjatyw. Dziennikarka, społecznica, podróżniczka, życzliwa ludziom i niosąca pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Poznałyśmy się w redakcji „Naszego Klubu”, gdzie ściągnęła ją Magda Czaputowicz. Krysia pisała recenzje książkowe, wywiady z gwiazdami estrady, czasem reportaże…

„Nasz Klub” – czasopismo zapomniane

15 maja 1967 Miecio rozpoczyna pracę dziennikarską. Korespondencyjny Klub Młodych Pisarzy przygotowywał się do Międzynarodowych Targów Książki i Prasy. Na placu przed Pałacem Kultury, wśród wielu innych stoisk, ma się znaleźć stoisko KKMP, na którym będą prezentowane książeczki zrzeszonych w klubie poetów i początkujących prozaików, a klubowi pisarze…

Fedra, moja opiekunka

Miała na imię Fedra. To od plakatu Jana Lenicy do spektaklu w Teatrze Narodowym. Bardzo mi się ten plakat podobał, więc go kupiłam i powiesiłam na drzwiach szafy. Fedra, prześliczna ruda jamniczka długowłosa, była osobą niezwykłej inteligencji. Kiedy ją kupiliśmy, miała dwa miesiące, z metryczki wynikało, że jest córką Puzona – słynnego…

Tadeusz – opowieść pierwsza

Tadzio Kowalski był człowiekiem pełnym fantazji, niezwykłych pomysłów, które na dodatek potrafił realizować. Miał też wielką łatwość nawiązywania kontaktów. Teraz by się powiedziało: „był wielce kreatywny”, ale wtedy słowo „kreatywny” nie należało do słów powszechnie używanych. Bo też i kreatywność nie była wcale potrzebna obywatelom PRL-u, kraju socjalizmu,…

Verified by MonsterInsights